Laudacja ks. prof. dr hab. Wojciecha Zawadzkiego

ks. prof. dr hab. Wojciech Zawadzki

Wydział Nauk Historycznych i Społecznych / Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego - Warszawa

Rocznik Elbląski, tom XXVII, Elbląg 2016, ss. 269

 Rocznik Elbląski istnieje na elbląskim rynku wydawniczym nieprzerwanie od 1961 roku. Nawet w stanie wojennym wydano kolejny tom. W 2016 roku obchodzona była 55 rocznica ukazania się pierwszego tomu. Czasopismo jest rozpoznawalne w regionie, szczególnie wśród miłośników lokalnej historii, badaczy dziejów Elbląga i Prus, archiwistów, bibliotekarzy, uczniów i studentów oraz nauczycieli. Wprawdzie nakład papierowy czasopisma jest stosunkowo niewielki i mocno ograniczona jest jego dystrybucja, jednak dociera ono do szerszego grona czytelników poprzez zdygitalizowane zasoby Biblioteki Elbląskiej im. Cypriana Norwida. Aktualnie w formie cyfrowej do pobrania jest tom XXVI, lecz wkrótce zostanie zdygitalizowany recenzowany tom XXVII, a w przyszłości kolejne.

            Należy podkreślić, że nad wysokim poziomem naukowym czasopisma od lat czuwają redaktorzy naczelni, uznani i cenieni historycy z tytułem profesorskim, prof. Marian Biskup 1961-1985, prof. Jan Powierski 1989, prof. Stanisław Gierszewski 1991-1993, prof. Andrzej Groth 1995-1998, 2008- do dziś, prof. Wiesław Długokęcki 2000-2006. Swój istotny wkład w zawartość merytoryczną kolejnych tomów Rocznika Elbląskiego mają także redaktorzy tematyczni wchodzący w skład komitetu redakcyjnego oraz recenzenci zewnętrzni powoływani do oceny poszczególnych artykułów. Zespołowa praca wymienionych gremiów przekłada się na wyniki okresowej parametryzacji czasopisma. Rocznik Elbląski znajduje się na liście B wykazu czasopism naukowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego aktualnie z liczbą 5 punktów.

            Pod koniec 2016 roku ukazał się XXVII tom Rocznika Elbląskiego. Wydawcą periodyku jest Biblioteka Elbląska im. Cypriana Norwida przy współpracy z Polskim Towarzystwem Historycznym oddział w Elblągu. Przygotowanie Rocznika zlecono wydawnictwu Wilk Stepowy, zaś druk Agencji Reklamowej CONTACT. Nadzór merytoryczny nad periodykiem, sprawował redaktor prof. dr hab. Andrzej Groth, a jego wydanie sfinansował Urząd Miejski w Elblągu.

            Najnowszy tom Rocznika Elbląskiego liczy 269 stron. Podzielony został na 4 działy tematyczne: wspomnienia, artykuły, recenzje i omówienia, kroniki i sprawozdania. Najobszerniejszy jest dział z artykułami, których zamieszczono 10 na 234 stronach. Opublikowano ponadto 1 recenzję na 9 stronach, 2 sprawozdania na 6 stronach oraz 1 pośmiertne wspomnienie na 3 stronach. Obok spisu treści w języku polskim, angielskim i niemieckim, znajdujemy także streszczenia artykułów w języku niemieckim i angielskim, a w przypadku jednego artykułu w języku polskim i angielskim. Na ostatnich dwóch stronach rocznika znajdują się noty o autorach.

            W XXVII tomie Rocznika Elbląskiego publikuje ogółem 13 autorów, przy czym 1 autor zamieścił 2 opracowania. Jeden artykuł publikowany jest w języku niemieckim, pozostałe zaś w języku polskim. Wśród autorów dominują historycy: prof. dr hab. Andrzej Groth (emerytowany wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego), dr hab. Józef Arno Włodarski (historyk, prorektor Uniwersytetu Gdańskiego), dr hab. Rafał Kubicki, prof. UG (pracownik Wydziału Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego), dr Peter Stoldt (historyk, pracował w Ministerstwie Edukacji w Bremie, organizator i członek instytucji zajmujących się szkolnictwem w Niemczech, Brukseli i Genewie), dr Jerzy Domino (absolwent historii sztuki na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego), dr Tomasz Gliniecki (historyk, członek Stowarzyszenia Historyków Wojskowości), mgr Joanna Szkolnicka (absolwentka niemcoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim, pracownik Biblioteki Elbląskiej), mgr Karol Baniak (absolwent historii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), mgr Rafał Zielonka (absolwent historii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), mgr Wacław Kulczykowski (Instytut Historii Uniwersytetu Gdańskiego).

            Dwie autorki specjalizują się w konserwacji zabytków z papieru i skóry: dr Dorota Jutrzenka-Supryn (dyplomowany konserwator dzieł sztuki ze specjalnością konserwacja zabytków z papieru i skóry, pracownik Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, główny specjalista do spraw konserwacji zbiorów zabytkowych Biblioteki Elbląskiej) oraz mgr Joanna Sroka (dyplomowany konserwator dzieł sztuki ze specjalnością konserwacja zabytków z papieru i skóry, absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, konserwator zbiorów zabytkowych Biblioteki Elbląskiej).

            Jeden z autorów, dr hab. Izydor Sobczak jest z wykształcenia socjologiem i demografem (wykładowca Gdańskiej Szkoły Wyższej, członek Polskiego Towarzystwa Demograficznego).

            XXVII tom Rocznika Elbląskiego otwiera pośmiertne wspomnienie o zmarłym 8 lipca 2016 roku w Berlinie dr. Stefanie Hartmannie, długoletnim pracowniku Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz w Berlinie-Dahlem. Hartmann był kompetentnym archiwistą, źródłoznawcą, historykiem, znawcą dziejów Prus (przede wszystkim Prus Wschodnich i Zachodnich), Dolnej Saksonii, Hesji, Lotaryngii i Szlezwika-Holsztynu. Znał dobrze język starogrecki, łacinę, język francuski, angielski i rosyjski, a biegle również język polski. Pośmiertne wspomnienie zredagowane przez prof. Andrzeja Grota jest wyrazem wdzięczności środowiska polskich historyków, których dr Hartmann przez długie lata bardzo życzliwie podejmował w berlińskim archiwum.

            Pierwszy artykuł recenzowanego Rocznika Elbląskiego zajmuje się najstarszym prawdopodobnie młynem na Warmii, w miejscowości Wikielec w pobliżu Braniewa. O młynie wspomina Kronika Ziem Pruskich Piotra Dusburga, jako istniejącym już w 1278 roku. Wacław Kulczykowski bazuje tylko na jednym wymienionym źródle archiwalnym i należy traktować jego artykuł jako przyczynek do badań nad lokacją młynów w Dominium Warmińskim. Autor opatrzył artykuł w rycinę, mapę i fotografie, które dają czytelnikowi wyobrażenie o umiejscowieniu historycznego młyna w dzisiejszych realiach terenowych.

            Rafał Kubicki, publikował już w minionych latach swoje artykuły na łamach Rocznika Elbląskiego. Podobnie jak poprzednio, również w recenzowanym roczniku Kubicki zajmuje się historią klasztoru dominikanów w Elblągu. Tym razem szczegółowo zostały omówione wzajemne relacje mieszkańców miasta i zakonników na przełomie XIII i XIV wieku. Autor jest znanym i cenionym badaczem pruskiej monasteriologii, ale w kręgu jego zainteresowań jest także problematyka krzyżacka i społeczna pruskich miast. Kubicki w swym najnowszym artykule kreśli szeroki kontekst życia kościelnego w średniowiecznym Elblągu i osadza w nim elbląski konwent dominikański. Podobnie jak w poprzednich artykułach narracja jest syntetyczna i klarowna i nawet czytelnik mniej zorientowany w średniowiecznej historii miasta, nie powinien mieć problemów ze zrozumieniem zagadnienia. Fachowcy natomiast powinni docenić dołączony na końcu artykułu aneks źródłowy, w którym zamieszczono dwa dokumenty archiwalne w języku staroniemieckim i łacińskim z 1472 i 1514 roku.

            Dwaj kolejni autorzy to absolwenci kierunku historia na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, którzy publikują fragmenty swych prac magisterskich obronionych w 2016 roku. Karol Baniak i Rafał Zielonka, to młodzi historycy pochodzący z terenu Mazowsza, którzy w trakcie studiów „rozmiłowali się” w historii Prus. Obaj doskonale rozpoznali literaturę przedmiotu i teksty źródłowe, w tym łacińskie i niemieckojęzyczne, potrzebne do zredagowania pracy naukowej. Karol Baniak zajął się analizą polityki wewnętrznej Stefana Batorego i miejsca jakie zajmował w niej Elbląg. Niestety stosunek monarchy do Elbląga był w znacznym stopniu pochodną konfliktu Batorego z Gdańskiem. Koniunktura Elbląga nie mogła więc trwać długo, bo władzcy polscy zawsze potrzebowali pieniędzy i chętnie zapożyczali się u gdańszczan, ci zaś kupowali sobie nowe przywileje i specjalne traktowanie.

            Rafał Zielonka jest autorem artykułu pt. Rola Alumnatu Papieskiego w Braniewie w próbach rekatolizacji Skandynawii w XVI i XVII wieku. Jest to bardzo dobry, źródłowy artykuł, ale, co trzeba podkreślić cała praca magisterska godna jest publikacji drukiem. Rafał Zielonka wykorzystał w swej publikacji zachowane matrykuły Alumnatu Papieskiego w Braniewie. Na ich podstawie stworzył i przeanalizował biogramy młodych Skandynawów, którzy w Braniewie zdobyli przygotowanie teologiczne, by rekatolizować swoje ojczyzny. Wielu z nich z powodów politycznych na stałe osiadło w Prusach Królewskich i miało wkład w rozwój Rzeczypospolitej. Istotnym walorem artykułu Zielonki jest silny akcent prozopograficzny.

            Peter Stoldt, autor jedynego artykułu obcojęzycznego w najnowszym Roczniku Elbląskim, publikował już wcześniej na łamach tego periodyku (por. RE 24 (2012), s. 159-172). W obu artykułach interesuje go ta sama problematyka, a mianowicie pobyt i aktywność w Elblągu kanclerza Axela Oxenstierny w czasach pierwszej wojny szwedzkiej. O ile jednak pierwszy artykuł dotyczył głównie kwestii religijno-politycznych, o tyle najnowszy artykuł koncentruje się w znacznej mierze wokół spraw gospodarczych. Stoldt nakreślił wprawdzie szeroką panoramę pierwszej wojny szwedzkiej, ale mamy w niej zaledwie incydentalne odniesienia do pozycji i sytuacji Elbląga na tle całego regionu bałtyckiego. Kanclerz Oxenstierna rezydował przez kilka lat w Elblągu i stąd prowadził rozległą korespondencję i z tego zapewne powodu artykuł znalazł się w elbląskim roczniku.

            Bardzo mocno natomiast związany jest z przeszłością Elbląga kolejny artykuł, autorstwa Józefa Arno Włodarskiego. Dotyczy on okupacji miasta przez wojska rosyjskie w latach 1711-1712. Włodarski wyjaśnia czytelnikowi sytuację polityczną, która doprowadziła do pobytu w mieście egzotycznego wojska. Elblążanie pierwszy raz w dziejach mieli okazję zetknąć się z żołnierzami tak odległymi mentalnie i kulturowo, ale za to bardzo sprawnymi w grabieżach, burdach i ściąganiu kontrybucji. W Elblągu kilkakrotnie przebywał car z małżonką, ale nie interesowały go wewnętrzne sprawy miasta. Jego pobyt kosztował mieszczan tysiące talarów. Wprawdzie Rosjanie definitywnie opuścili miasto 12 października 1712 roku, ale wkrótce ich miejsce zajęły wojska saskie, które nadal drenowały finansowo kasę miejską. Artykuł Włodarskiego, co trzeba podkreślić, odwołuje się do licznych dokumentów źródłowych przechowywanych w Archiwum Państwowym w Gdańsku.

            Nowatorski i ważny dla najnowszej historii Elbląga jest artykuł Tomasza Glinieckiego, który szczegółowo zajmuje się rajdem sowieckich czołgów elbląskimi ulicami w dniu 23 stycznia 1945 roku. Odnalezione przez niego dokumenty archiwalne radykalnie zmieniają naszą wiedzę o wkroczeniu Armii Czerwonej do naszego miasta. Gliniecki naukowo demontuje tzw. mit wyzwoleńczy, obowiązujący w latach 60-70-tych XX wieku, przypisujący kapitanowi Diaczence bohaterski przejazd przez niemieckie jeszcze wówczas miasto. Dziś już wiemy, że rajd radzieckich człogów był wynikiem pomyłki i chaosu, nie był uzgodniony w takim kształcie z dowództwem i skomplikował działania frontowe na tym odcinku, nie spotkał się on z uznaniem radzieckiego sztabu, liczbę radzieckich poległych czołgistów już po II wojnie światowej zawyżono, a co najważniejsze to nie Diaczenko wjechał pierwszy czołgiem do Elbląga, ale inny, nieznany nam dotąd żołnierz radziecki, Aleksander Ruchliadiwow. Powojenne przekłamania w lokalnej historii i kreowanie radzieckich wojskowych na bohaterów było elementem budzenia powszechnej wdzięczności wobec Armii Czerwonej. Tomasz Gliniecki przywraca prawdę o tamtych dramatycznych wydarzeniach.

            Dwa kolejne artykuły zostały opracowane przez konserwatorów zbiorów zabytkowych Biblioteki Elbląskiej. Dorota Jutrzenka-Supryn przedstawiła dzieje elbląskiego księgozbioru, scharakteryzowała jego zasoby, ale szczególną uwagę poświęciła zbiorom rękopiśmiennym. Egzemplarycznie omówiła najcenniejsze elbląskie rękopisy zabytkowe i nowe odkrycia, w już skatalogowanym i opisanym zespole. Autorka dołączyła wyniki ekspertyz konserwatorskich materiałów użytych do wykonania rękopisów i mediów stosowanych do zapisu tekstów, a także syntetycznie przedstawiła zakres już przeprowadzonych prac konserwatorskich w Bibliotece Elbląskiej. Komplementarny do tego artykułu jest kolejny tekst, autorstwa Joanny Sroki, przedstawiający konkretne procedury i zabiegi konserwatorskie stosowane wobec elbląskich zbiorów zabytkowych. Przypomniano także etapy i efekty prowadzonych w Bibliotece Elbląskiej od 2008 roku prac konserwatorskich. Do 2015 roku udało się zabezpieczyć ogółem 8998 woluminów. Czytelnika obu artykułów powinny zainteresować fotografie wybranych zabytków rękopiśmiennych i drukowanych.

            Oderwany od kontekstu elbląskiego jest artykuł Izydora Sobczaka dotyczący sytuacji demograficznej Polski w przeszłości i w niedalekiej przyszłości. Szczegółowo przeanalizowano skalę dzietności, umieralności i zawieranych małżeństw, mających bezpośredni wpływ na przyrost naturalny. Polskie społeczeństwo weszło w fazę określaną przez socjologów głębokim regresem demograficznym i z całą pewnością zapłaci wysoką cenę za wzrost materialnego poziomu życia i zmiany obyczajowe. Artykuł o tyle dotyczy elblążan, że i w tym mieście wiele osób nosi lęki o przyszłe emerytury, a są ku temu powody, bo w 2015 roku przyrost naturalny w Polsce wynosił -0,7 natomiast prognozowany przyrost w 2035 roku ma wynosić -4,2. Niestety na etapie przygotowania artykułu do druku wkradło się szereg błędów, które zostały ujęte w dołączonej czterostronicowej erracie.

            Ostatnie zamieszczone w Roczniku Elbląskim teksty to jedna recenzja i dwa sprawozdania. Jerzy Domino przypomina, że także małe ośrodki miejskie w naszym regionie mają aspiracje wydawnicze na miarę swych możliwości i drukują niekiedy cenne periodyki naukowe lub popularno-naukowe. Od 2003 roku Towarzystwo Miłośników Ziemi Zalewskiej publikuje biuletyn „Zapiski Zalewskie”. Domino wskazuje, że zamieszczono w nim wiele interesujących opracowań skierowanych w pierszej kolejności do lokalnego odbiorcy, ale doskonale uzupełniających także historię regionalną.

            Dwa wydarzenia naukowe zostały odnotowane przez Andrzeja Grotha i Joannę Szkolnicką. Pierwsze wydarzenie to konferencja pt. Życie lokalnych społeczności w Prusach Królewskich w pisane w księgi metrykalne, która odbyła się w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu 29 lutego 2016 roku. Joanna Szkolnicka zamieściła natomiast sprawozdanie z sesji naukowej zorganizowanej w Warendorfie w dniach 7-8 maja 2016 roku przez Historische Kommission für ost- und westpreußische Landesforschung oraz Copernicus-Vereinigung für Geschichte und Landeskunde Westpreussens.

            XXVII tom Rocznika Elbląskiego został wydany bardzo starannie i na doskonałej jakości papierze. Bardzo dobrej jakości są także zamieszczone w tekstach fotografie. Pozytywnie na tle innych czasopism regionalnych, wyróżnia się okładka rocznika, zmieniona począwszy od tomu XXI. Zadbano nawet o taki detal, jak wyróżniki numerów stron tytułowych. Wartość merytoryczna i poziom edytorski Rocznika Elbląskiego sprawiają, że Elbląg może poszczycić się w regionie i szerzej w Polsce, a nawet poza jej granicami, wysokiej klasy czasopismem naukowym.

Wróć